Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
MOJA FANTAZJA
Ksiega gosci

ogladaj
wpisz sie

Omnie

{o_mnie}

Kontakt

E-mail: clic!
GG: clic!

Bylo

2006
Maj
Kwiecień
Marzec


Polecam



Szablon

Wykonanie:
Djus
Pobrane z:
szablony.serfer.pl

MOJA FANTAZJA

Nigdy nie byłeś tak podniecony. Bardzo chcesz przejąć kontrole nad sytuacją, posiąść mnie, sprawić, bym należała tylko do ciebie. Wiesz jednak, że ja tego nie chce, przynajmniej nie teraz. To ja prowadzę w tym tańcu i już sam ten fakt niezmiernie cię podnieca i niepokoi zarazem. Jak dotąd nie miałeś do czynienia z podobną kobietą. Moja pewność siebie jest nadzwyczaj seksowna, a błyski w oczach, niosą kuszące obietnice, rozpalają cię niemal do szaleństwa.
Nie możesz się doczekać, by zobaczyć, do czego się posunę. Rozbiorę cię? Dosiądę? Całkowicie zdominuję? Nigdy przedtem nie byłeś w takiej sytuacji. Nie wątpisz w to, że gdybym chciała, zrobiłabym to perfekcyjnie. Wyobrażasz mnie sobie w obcisłym stroju z czarnej skóry. Z tą burzą czarnych włosów wyglądałabym w czymś takim nieziemsko. Ta fantazja jednak szybko ustąpiła rzeczywistości i ujrzałeś mnie znów taka, jaka stoję teraz przed tobą. Moja suknia uwypukla wszystkie okrągłości i wcięcia, odsłania nogi. Ale ciebie szczególnie podniecają niebotycznie wysokie obcasy moich butów.
Prowadzę cię do sypialni. Każę ci się położyć na środku łóżka, ale w ubraniu. Widzisz w mych oczach obietnice spełnienia. Następnym razem, zrobimy to tak, jak ty lubisz. Podchodzę do stóp łóżka, zdejmuję ci buty. Czujesz gwałtowne pulsowanie w kroczu, które staje się dla ciebie udręką. Tymczasem przechodzę na drugą stronę łóżka, wciąż jednak nie siadam. W zasadzie nie robię nic, tylko patrzę na ciebie. Pochylam się nad łóżkiem i muskam wargami twoje usta. Drażnię się z tobą. Nie mogąc wytrzymać łapiesz mnie jedną ręką za włosy, a drugą za szyję. Chcesz mnie mieć tuż przy sobie, nagą, z tą burzą czarnych włosów rozsypaną na poduszce.
Jednak nie jest ci to pisane. Cofam się, sięgam po torebkę. Nie możesz dostrzec, co wyjmuje z torebki, po czym podchodzę z powrotem do łóżka. Mówię, że najwidoczniej trzeba ci pomóc. Powędrowałeś wzrokiem w dół i zatrzymałeś się na pokaźnym wybrzuszeniu w spodniach. Masz wrażenie, że nie wytrzymasz tego napięcia. Za chwilę puszczą ci szwy. Zaśmiałam się gardłowo. Bo nie taką pomoc miałam na myśli. Przynajmniej nie w tej chwili.
Chwytam cię za rękę, obracam dłonią do góry i zaczynam delikatnie całować koniuszki palców. Chwilę później obejmuję ustami twój środkowy palec, wciągam w usta i zaczynam ssać. Dotyk gorących, aksamitnych warg przyprowadził cię o szaleństwo. Jeszcze moment, a nie zdołasz spokojnie znieść podobnej tortury.
Chwilę później czujesz, jak chwytam twoja rękę i ciągnę do góry. Nagle zdajesz sobie sprawę, że przywiązuje cię do łóżka. Zorientowałeś się, że są to jedwabne szale. Teraz zrozumiałeś reguły gry. Musisz pozostać w bezruchu, dopóki ja nie zdecyduję inaczej.
Materac ugina się, gdy wchodzę na łóżko i klękam tuz obok ciebie. A po chwili przerzucam nogę przez twoje biodra, ciepłym wnętrzem ud opadam na sterczący członek. Teraz możemy zaczynać.
Zaczerpnąłeś haust powietrza i zaciskasz powieki. Nie chcesz w tej chwili osiągnąć szczytu. Jeszcze nie teraz. Nie w ten sposób.
Tyle możliwości do wyboru. Mam cię w swojej władzy o mogę wykorzystać, jak tylko chcę. Rozpiąć ci koszulę? Chętnie obejrzałabym twoją pierś. Może jednak powinnam darować sobie koszulę i od razu zdjąć spodnie?
Rozważając owe rozkoszne możliwości , wodzę rękami wzdłuż twoich ramion i piersi. Czuję jak napina się każdy twój mięsień. Zaczęłam leniwie przesuwać biodrami, ocierając się o twój imponujący członek wciąż uwięziony w spodniach. Twój jęk jest równie satysfakcjonujący jak wyraz twarzy. Czy wiesz na co miałabym ochotę? Skinąłeś głową. Otworzyłeś usta, po czym szybko je zamknąłeś- podobnie jak oczy. Spostrzegłam jak silnie drgają ci mięśnie szczęki, a dłonie zaciskają się na pętlach. Zastanawiam się kiedy w końcu stracisz nad sobą panowanie. Przez moment nawet rozważam czy nie powinnam się nad tobą zlitować. Może poluzować ci pasek? Jednak nie. Chcę żebyśmy zagrali w szczególną grę. Chcę poczuć, że mogę stać się kim tylko zechcę. Chcę robić rzeczy, o których do tej pory jedynie marzyłam. Chcę wypróbować każdą z moich fantazji, po kolei, i zobaczyć, dokąd mnie to zaprowadzi. Dokąd nas to zaprowadzi. Chciałabym też, abyś i ty podzielił się ze mną swoimi fantazjami. Bez zahamowań, bez wstydu.
Wędruję rękoma w dół twego ciała, lecz tym razem nie zatrzymuję się na pasku, ale posuwam się coraz dalej. Dotykiem lekkim jak piórko, przejeżdżam po całej długości twojej męskości. Podnoszę się na kolana, wyprostowuje plecy i spoglądam ci prosto w oczy. Unoszę ręce i rozpinam spinkę. Moje włosy rozsypują się po ramionach i padają na plecy. Pochylam się nad tobą coraz niżej. Zaczynam leniwie poruszać biodrami i udami, ocieram się o ciebie. Gdy zaczęłam napierać silniej, twój oddech stał się nieregularny, urywany. Przyspieszam rytm. Twój oddech staje się coraz bardziej chrapliwy. Jesteś już blisko orgazmu, opadam na twoje biodra całym ciężarem i zaczynam ocierać się o ciebie jeszcze mocniej. Przechodzi mnie silny dreszcz, wyginam plecy w głęboki łuk, nie przestając ocierać się o ciebie. Wyrzucając biodra do przodu, cicho jęknąłeś. Głowa opada ci bezwładnie na poduszki, odsłaniając całą długość szyi. Zaciskasz mocno zęby. Chciałabym zostać przy tobie całą noc, ale...

Moniczka 2 04 06 / 00:34:04 [Powrót] Komentuj



Hejo! Widzę że masz bloga o podobnej tematyce do mojej :* No to zajebiście :D Dobra notka.. podnieciłam się ... Uffff... :D pozdro 4 u :*:*
x girl 7 04 06 / 01:27:19
| brak www IP: 213.158.197.33




Dodaj do Ulubionych Randki
Dodatki na bloga